07.01.2012
Zlot Pingwina, 
Świętochłowice
23.12.2011
Pub Gotyk, 
Bytom
09.12.2011
Klub Faithless, 
Ząbkowice Śl.
02.12.2011
Klub Invaders, 
Bytom
02.11.2011
Pub Drukarnia, 
Tarnowskie Góry
29.10.2011
Pub Korba, 
Katowice
30.07.2011
Zlot Faithless, 
Reczkowe
16.07.2011
Costa del Chechło, 
Chechło
15.07.2011
Zlot Husarii Wieluń, 
Konopnica
08.07.2011
Longman Pub, 
Katowice
24.06.2011
Dni Pleszewa, 
Pleszew
17.06.2011
Wooeremka 2011, 
Dzierżno k. Gliwic
04.06.2011
Zlot Invaders, 
Brynek k. Tworoga
21.05.2011
Pub Gotyk, 
Bytom
07.05.2011
Zlot Złotej Kaczki, 
Zamek w Toszku
23.04.2011
Pub u Jacka, 
Piekary Sl.
16.04.2011
MOTOSERCE, 
M1, Bytom
13.02.2011
Testosteron, 
Katowice
29.01.2011
Pub Mikroclimat, 
Zbrosławice
22.01.2011
Pub u Jacka, 
Piekary Sl.
15.01.2011
Pub Korba, 
Katowice
08.01.2011
Zlot Pingwina, 
Swiętochłowice

Spiritus movens... (z łac. "ruszajcie po spirytus" - Horacy)


U podstaw SiegFrieda leży zdrowe założenie o nie napinaniu się - napięcie bowiem powoduje bóle i jest przyczyną wielu schorzeń, w tym chronicznych. SiegFried jest więc kowerbędem (czyli kapelą pasożytującą na dorobku innych) mającym nieść radość w szczególności jego członkom, a w sprzyjających okolicznościach także świadkom widowiska. Póki co okoliczności sprzyjają mniej więcej od stycznia roku 2000...

Squad (z łac. "skład") in order of apirens:

  • Funio

    Wodzirej, lider Klubu Gospodyń Wiejskich w Reptach. Ojciec chrzestny i duchowny całej formacji, stały element składu i poniekąd wokalista. W wolnym czasie pali gumę oraz nikotynę - miłośnik herbaty, tej z śliwkowym prądem.

  • Fliper

    Romansował z Siegfriedem latach 2002-2003 by stać się w końcu osią jego reaktywacji. Bezwstydnie gra nieobutymi stopami. Lubi kawę i mobbing. Uwaga na jego pracujące nozdrza.

  • djSW

    Z SiegFriedem od początku, życiowo zawiesił się na etapie 19latka. Podobno hoduje Chupacabrę na balkonie, choć milczy na ten temat. Swego czasu latał Szczerbatkiem, a obecnie zagazowaną Opliną. Aaaa i sporo gra w zielone...

  • MrOK

    Mr OK jest synem Czarnego Władcy Galaktyki, Pana Na Siedmiu Mgławicach. Jest skromnym, miłym i uczynnym chłopcem, jednak czasem przedmioty eksplodują w jego bezpośredniej bliskości, więc trzeba uważać - ma to po tacie.

  • Antonio

    Plotka głosi, że Funio znalazł go w kapuście. Jednak naprawdę to djSW znalazł go w szafie. Ex pogromca tekstylnych pasożytów, ikona wizażu i najlepsza fryzura w mieście. Najmłodszę dziecię, co nie znaczy że niewinne...

Historia (z łac. "nudy", możecie pominąć)

SiegFried faktycznie powstał dawno, bo gdzieś pod koniec 1999 zaczęły się pierwsze próby pod ówcześnie gościnnymi progami (literalnie, w piwnicy) Bytomskiego Centrum Kultury.
Sprawdzianem bojowym był koncert Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, gdzie naszą kabaretową nieco konwencję przetestowaliśmy na ludziach. Testy wypadły pomyślnie.

Pierwszy skład SiegFrieda stanowili Funio (wrzaski), djSW (hałas), Fender (też hałas, tylko niżej) i Grześ (hałas rytmiczny) - grał on pi razy oko ze dwa miesiące, aż do pewnej feralnej próby, kiedy to Grześ został wywleczony podczas próby z tejże próby i zastąpił go Łysy Przemo.

W tymże składzie zespół koncertował dobre trzy lata, wreszcie gdzieś w 2002 Przemo definitywnie poddał się grupie 100nka, ponieważ koledzy z zespołu utyskiwali, że gra za głośno. Zastępuje go Fliper. Po roku sam wymaga zastępstwa, więc na jego miejsce wskakuje Turek, który miał wtedy chyba ze 16 lat i w ogóle było śmiesznie.

W tym składzie kapela gra gdzieś do przełomu 2005-2006 występując na obszarze Rzeczypospolitej i krajów ościennych (byliśmy w Niemczech i w Sosnowcu) u boku takich zespołów jak Dżem, Varius Manx, Złe Psy, Mellow Mark, udało nam się raz być na Vivie (niemieckiej), ze trzy razy w TVP, zagrać kilka dużych plenerów i kilkaset małych koncertów, dostać wyróżnienie publiczności w Cover Koncercie Pearl Jamu i wszystko byłoby cacy, gdyby sytuacja życiowa nie zmusiła sekcji rytmicznej do emigracji. Czyli wszystkiemu winna koalicja z Samoobroną...

Zespół zawiesza działalność na czas nieokreślony...który dookreśla się gdzieś pod koniec 2008 - okazuje się, że Funio, Fliper i djSW są mniej więcej na miejscu, co więcej - każdy z nich w zasadzie ciągle gra. Podmianki wymagał basista, gdyż długoletni członek SiegFrieda - Fender utknął na dobre gdzieś w okolicach Glasgow i wracać nie zamierza.

Pojawia się dr Artur, nomen omen z gitarą po ś/p Fenderze, dołącza do składu i SiegFried znów rusza do boju!

W krótkim czasie po reaktywacji szeregi zasila mocarnym łudziu dziudziu Mr OK - SiegFried po raz pierwszy w historii staje się formacją pięcioosobową.

Pod koniec 2009 roku z powodów najprawdopodobniej osobistych opuszcza nas dr Artur, po krótkim acz intensywnym poszukiwaniu najniższych częstotliwości dodaje SiegFriedowi Antonio.

© 2011 by SiegFried